9 lutego 2013

Wyniki 9 konkursu haiku - zima.
Aż 24 osoby przysłały swoje haiku. 
Tak jak ostatnio, Panie górą. 
Sława po raz trzeci startowała w konkursie i ... po raz trzeci wygrała!

A teraz już wyniki: 



1.
styczniowy półmrok
rzeka traci
swój szum
Sława Sibiga 26 (5+5+5+4+4+3)

2.
igiełki szronu
w gałązkach tarniny
piórka rudzika
Zuzanna Truchlewska 26 (5+5+4+4+3+2+2+1)

3.
ślizgawica -
starsze małżeństwo
znów trzyma się za ręce
Agnieszka Malinowska 22 (5+5+5+4+2+1)

4.
ogród w śnieżycy
gałęzie jałowca
ciążą ku ziemi
Agata Rak 22 (5+4+4+4+3+1+1)

5.
więc odchodzisz -
w kryształkach lodu
cały mój świat
Anna Mazurkiewicz 20 (5+5+5+5)

6.
parking o świcie
facet ze skrobaczką
przerywa ciszę
Karol Rosiak 17 (5+4+3+3+2)

7.
wiosna tuż tuż
drżą pod dachami
sopelki lodu
Anna Mazurkiewicz 16 (5+4+4+3)

8.
mglisty księżyc
wędkarz  pochyla się
nad przeręblą
Sława Sibiga 16 (5+4+3+2+1+1)

9.
topniejąca kra -
z jego ust płyną pierwsze
ciepłe słowa
Urszula Wielanowska 14 (5+4+4+1)

10.
stara lodziarnia
kolejny dzień topnieją
sople na dachu
Katarzyna Tkacz 14 (5+3+3+2+1)

11.
poczucie ciepła
grzechot kostek lodu
w szklance whisky
Agnieszka Rychter-Niesobska 14 (4+3+3+3+1)

12.
kruszeją lody –
jeszcze milczą oboje
Krzysztof Kokot 14 (4+3+2+2+2+1)

13.
spękany lód -
czy zdążysz wrócić
z tamtego brzegu?
Marek Kozubek 12 (4+4+3+1)

14.
lodowaty wiatr
głęboki dekolt kioskarki
wydającej resztę
Karol Rosiak 11 (5+3+2+1)

15.
nagły niepokój -
na zamarzniętej rzece
dziecięca wrzawa
Robert Nowak 11 (3+3+2+2+1)

16.
marznący deszcz
w ogródkach wyrosły
lodowe rzeźby
Iwona Startek 10 (5+2+2+1)

17.
na ślizgawce
odwilż - ćwiczę
chodzenie po wodzie
Iwona Startek 10 (4+4+2)

18.
pałac na lodzie-
śpią szare mandarynki
z kuprem w przeręblach
Zbigniew Milewski 9 (4+3+2)

19.
zimowy spacer
ślizgawka pod nogami
zwalniam tempo
Halina Ewa Olszewska 8 (5+3)

20/21.
bezgwiezdna noc
trzask lodu pod butami
wybudza sroki
Agnieszka Malinowska 8 (5+2+1)

kapiące sople-
na poduszce leży kot
do góry brzuchem
Krzysztof Kokot 8 (5+2+1)

22.
spacer nad rzeką
wróbel ślizga się
po krze
Monika Sasanka 8 (4+2+2)

23.
mróz coraz większy
zimne słońce nadziane
na czubi drzew
Zuzanna Truchlewska 7 (5+2)

24.
po radioterapii -
przez sopel lodu
wschód słońca
Marek Kozubek 6 (4+2)

25.
przeszklona wiata -
lodowe ornamenty
w świetle latarni
Grażyna Werner 6 (3+3)

26.
tęczowy motyl płynie
na stalowych  skrzydłach  łyżew
wprost na podium
Zuzanna Laudan 5 (3+1+1)

27.
ślizgawka
dziewczynka uczy
staruszka
Adam Augustin 4

28.
słoneczna dieta
- rzędy sopli pod dachem
cieńsze z dnia na dzień
Teresa Radziewicz 4 (3+1)

29.
para na lodowisku -
z moich ust zachwyt
i para
Robert Kania 3

30./31.
diamentowy sopel
płacze w promieniach słońca
idzie wiosna
Zuzanna Laudan 3 (2+1)

rzeźba z lodu
obok serca wyryte
wyznanie miłości
Agnieszka Rychter-Niesobska 3 (2+1)

32./33./34.
co za muzyka!
trzask i dudnienie lodu
pod nogami
Grażyna Kaźmierczak 1

nadchodzi wieczór
zapada głucha cisza
nad lodowiskiem
Sylwester Cybort 1

siarczysty mróz
kałuże na drodze
skute grubym lodem
Grzegorz Pils 1

tym razem bez punktów

brzęczenie lodu -
odkładam na stół pustą
szklankę do whisky
Robert Nowak 0

lizanie sopli
ileż to lat minęło
wspomnienia dziecka
Sylwester Cybort 0

mam dużo czasu...
przez pole skute lodem
pójdę na skróty
Urszula Wielanowska 0

marzanna
kruk kracząc na krze
spływają
Adam Augustin 0

na środku rzeki
dzieci w uszatkach
ryzykowny hokej
Halina Ewa Olszewska 0

rzeki pod lodem -
znieruchomiałe statki
bez pasażerów
Grażyna Werner 0

staw w słońcu
pies kruszy lód przy brzegu
fontanny wody
Agata Rak 0

sygnał karetki
oblodzone chodniki
czeka zbyt długo
Zbigniew Milewski 0

trzaskający mróz
jeziorem niesie się
dudnienie lodu
Grażyna Kaźmierczak 0

w styczniowe mrozy
błyski łyżwy na lodzie
na wardze czerwień
Teresa Radziewicz 0

wizyta w schronisku
tak mocno skute
lodem jezioro
Katarzyna Tkacz 0

zimny front -
z jeziora
lodowisko
Robert Kania 0

16 stycznia 2013

The results of the DIOGEN INTERNATIONAL WINTER HAIKU COMPETITION  2012. FOR HAIKU, SENRYU AND TANKA

czyli ogłoszenie wyników zimowego konkursu  Diogen 


moje wyróżnione haiku

wigilijna wieczerza -
tylko zimowy księżyc oświetla
pusty stół


Christmas Eve diner -
only winter moon illuminates
empty table

Badnja večera -
samo zimski mjesec obasjava
prazni stol

14 stycznia 2013

Pierwsza w tym roku haiga w Daily Haiga

 

gorąca herbata -
daleko
cichy grzmot

6 stycznia 2013


Po raz trzeci znalazłem się w tym wspaniałym gronie.
Podziękowania dla Krzysztofa.

5 stycznia 2013


Konkurs nr 9 – zima

1. Temat: Lód (sople, ślizgawka, lodowisko, rzeka skuta lodem, oblodzony chodnik itp., mogą być też dyscypliny sportowe związane z lodem: np., hokej, łyżwiarstwo figurowe i szybkie, bobsleje)
2. Termin: do 3 lutego 2013, niedziela, do godziny 12.00.
3. Każdy może przysłać dwa niepublikowane nigdzie haiku; forma dowolna.
4. Haiku proszę przysłać na adres: ad.eddie.ad@gmail.com w tytule wpisać „konkurs nr 9 – zima”.
5. Haiku proszę podpisać swoim imieniem i nazwiskiem.
6. Proszę wpisać haiku w treść maila, nie jako załącznik.
7. Każdy uczestnik konkursu zobowiązany jest do głosowania. Głosujemy w następujący sposób: za pierwsze miejsce 5 punktów, za drugie 4pkt, za trzecie 3pkt, za czwarte 2pkt, za piąte 1 punkt. Tylko tak! Gdy dwa lub więcej haiku otrzyma taka sama ilość punktów, wyżej jest to haiku, które zdobyło więcej razy 5 punktów potem 4 itd. np.
a. haiku nr 1 (5+3) = 8 punktów
b. haiku nr 2 (4+2+1+1) = 8 punktów
wyżej jest haiku nr 1.
8. Nie głosujemy na swoje haiku!
9. Gdy ktoś nie zagłosuje, jego haiku zostaną wykreślone z zabawy.
10. Termin głosowania od 3 do 10 lutego 2013, niedziela, do godziny 12.00
11. Pierwsza trójka otrzymuje nagrody (jeszcze nie wiem jakie, ale będą).
12. WAŻNE!
Jeżeli ktoś nie otrzyma potwierdzenia po wysłaniu haiku lub punktów w ciągu 24 godzin, proszę o kontakt przez forum, bloga lub facebook’a
forum haiku: nick eddie
blog: eddie-ad.blogspot.com
facebook: Andrzej Dembończyk

Każdy kto weźmie udział w zabawie, automatycznie akceptuje wszystkie punkty regulaminu.
Moja druga haiga w magazynie Diogen

 

Wszystkich Świętych -
obok grobu babci
martwy wróbel

Dan Svih svetih
pored bakinog groba
mrtav vrbac

Croatian translation by Đ.V.Rožić

2 stycznia 2013

Na stronie Diogen moja haiga. Rysunek Renia Olszówka


jesienne popołudnie -
na ławce w parku tylko
żółte liście


jesensko poslijepodne
na klupi u parku samo
žuto lišće

 Croatian translation by Đ.V.Rožić.

31 grudnia 2012

I na koniec roku jeszcze miła wiadomość z Chorwacji. 
Na internetowej stronie Diogen kilka moich haiku, tanka, i dwie haiga, 
wszystko w tłumaczeniu na chorwacki. 
Wiosną będzie wersja papierowa :)

Croatian translation by Đ.V.Rožić.
Poniżj jedno haiku, reszta póżniej

bus stop –
between our glances
snowflakes

stajalište autobusa –
između naših pogleda
pahulje snijega

przystanek -
między naszymi spojrzeniami
płatki śniegu

29 grudnia 2012

W 104th. WHA Haiga Contest  znalazła się również moja haiga


świt -
pierwsze żółte liście
unoszą się na rzece


27 grudnia 2012

Moje drugie opowiadanie w Magazynie Materiałów Literackich CEGŁA, 
krótkie i trochę dziwne... 
"Krótkie opowiadanie o samotności: Rozmowa na ławce"


Krótkie opowiadanie o samotności:
Rozmowa na ławce

Staruszek siedzący na ławce przed swoim domem kiwnął na chłopaka. Marek podszedł nieco zdziwiony.
- Dzień dobry, pomóc w czymś?
- Usiądź na chwilę młodzieńcze.
- Już nie taki ze mnie młodziak - rzekł z uśmiechem Marek siadając na ławce - niedawno skończyłem trzydziestkę.
- Jak Ci na imię?
- Marek - a panu?
- Na mnie wszyscy wołają tu staruszek.
- Niech i tak będzie. Co pan chciał ode mnie?
- Jesteś tu nowy?
- Tak, przyjechałem miesiąc temu. Przeczytałem ogłoszenie "Potrzebna pomoc przy gospodarstwie". Czy jakoś tak. Zarobki małe ale za to pokój i trzy posiłki dziennie za darmo. Konkurencji nie było.
- Długo tu zostaniesz?
- Nie wiem, może rok, może dłużej. Zobaczę. A właściwie dlaczego pytasz staruszku?
Staruszek nie odpowiedział. Milczał przez chwilę potem rzekł - i tak z miejsca na miejsce i zawsze sam?
- Tak. Ale nie odpowiedziałeś dlaczego to Cię interesuje.
Staruszek znowu milczał przez chwilę.
- Pewno masz gdzieś dom, przyjaciół?
- Dom mam, przyjaciół nie.
- Już nie - rzekł z uśmiechem staruszek
- Słucham?
- Mówię, że już nie masz przyjaciół. Kiedyś pewno miałeś ale zerwałeś wszystkie kontakty.
- A skąd to możesz wiedzieć? I dlaczego pytasz o to wszystko?
Staruszek znowu milczał przez chwilę zanim rzekł - znałem kiedyś chłopaka, był taki jak ty.
- Jasne i zaraz zaczniesz mi mówić co w życiu robię źle. Dzięki ale pójdę już.
- Opowiem Ci Twoje życie chcesz?
- O! To by było ciekawe - zaśmiał się chłopak - nikt nie zna mojego życia ale słucham, słucham. Drwiący uśmiech pojawił się na jego twarzy.
Staruszek zanim rzekł znowu trochę pomilczał - Pewnego dnia stwierdziłeś że masz dość życia wśród ludzi. Myśl ta dojrzewała w tobie przez miesiące a może nawet lata. Zacząłeś ograniczać grono swoich przyjaciół. Degradować ich z przyjaciół na kolegów. A potem zawężałeś grono swoich kolegów. Spotykałeś się z nimi coraz rzadziej. Jeżeli miałeś dziewczynę to z nią zerwałeś. A raczej zrobiłeś tak, że razem stwierdziliście że nie pasujecie do siebie. Ciągle uśmiechałeś się do wszystkich równocześnie odsuwając się od wszystkich i budowałeś coraz większego muru wokół siebie.
Staruszek przerwał na chwilę. Spojrzał na Marka. Jego twarz wyrażała lekkie zdziwienie. Staruszek uśmiechnął się do siebie i mówił dalej. - To wszystko wbrew pozorom kosztowało cię dużo wysiłku. Bardzo dużo wysiłku - pokiwał głowa zamyślony staruszek. - W końcu wyruszyłeś w świat. Sam... Radosny... Uśmiechnięty. Robiłeś co chciałeś. Spotykałeś ludzi. Zostawali twoimi znajomymi, kobiety kochankami na miesiąc, rok, może dłużej. Dopóki nie szedłeś dalej. Wolny i szczęśliwy w swojej samotności.
- No brawo - odparł Marek nieco zaskoczony - coś się tam zgadza. Tym chłopakiem był twój syn? Mieszkasz z kimś w tej chacie? A może żyjesz sam?
- Myślę że nie coś a wszystko się zgadza - odrzekł wesoło staruszek - to nie był mój syn tylko znajomy który opowiedział mi swoje życie. A w tej chacie mieszkam z Sabriną.
- Rzadkie imię - rzekł Marek – no, na mnie już czas.
- A nie chcesz posłuchać jak dalej potoczy się twoje życie?
- Co? - wykrzyknął Marek - prawdziwy prorok mi się trafił. Posłucham chętnie jak będzie wyglądało moje życie.
Staruszek zauważył że mimo wesołości i zdziwienia Marka, jego twarz zdradza niepokój - Będziesz tak żył jeszcze jakiś czas - zaczął‚ staruszek - aż pewnego dnia zauważysz, że w niektórych miejscach chcesz przebywać dłużej, że z niektórymi ludźmi będziesz chciał być przez dłużysz okres czasu albo spotykać się z nimi cały czas. Nie będzie cię już bawiła szybka zmiana miejsc i zajęć. Później zaczniesz wspominać tych ludzi których spotkałeś na swojej drodze. Myśleć o nich. Zobaczysz, że traktowałeś ich jak przyjaciół chociaż wtedy tak o nich nie myślałeś. Zacznie ci ich brakować. Będziesz chciał wrócić do miejsc, w których już byłeś, spotkać tam tych ludzi. Aż zaczniesz sobie na siłę wmawiać że jest Ci ciągle dobrze w twojej samotności w twoim życiu otoczonym murem. Coraz więcej wysiłku będzie to od ciebie wymagało. A pewnego dnia obudzisz się i stwierdzisz, że brakuje ci dotyku dłoni, dotyku innej osoby. I będzie już za późno na powrót do świata.
Staruszek skończył i zapadła dłuższa cisza.
- Ale nawet jak tak będzie - przerwał milczenie Marek - można wtedy wrócić do świata...
- Ha - przerwał mu staruszek - wtedy będzie już za późno.
- Nie rozumiem?
- Będzie ci brakowało drugiej osoby, a nie powrotu do świata. Nie odnajdziesz się w nim. Dalej ci będzie przeszkadzał hałas, styl życia ludzi - wyścig szczurów, będziesz ciągle szukał ciszy i spokoju tylko że będziesz chciał mieć drugą osobę koło siebie.
- To się ożenię - zawołał wesoło Marek.
Teraz zaśmiał się staruszek - nie zrobisz tego. Nie zaprosisz nawet kobiety na kawę bo nie będziesz umiał, bo będziesz się bał że ona też bierze udział w wyścigu szczurów, bo będziesz się bał, że to nie ta jedyna, bo ciągle będziesz uciekał do samotności. A nawet jeżeli jakaś kobieta zaprosi cię na kawę, to wynajdziesz mnóstwo sposobów by się wymigać. Z tej drogi już nie będzie odwrotu.
Staruszek skończył mówić. Zamknął oczy i siedział.
- Dziwny z ciebie człowiek staruszku. A co się stało z twoim znajomym?
- Umarł samotnie. Właściwie umarł już za życia.
- Naprawdę dziwny z ciebie człowiek. Pójdę już. Marek wstał z ławki i podał rękę staruszkowi - Pozdrów żonę, rzadkie imię ale bardzo ładne. Do widzenia.
- Pozdrowię. Do widzenia chłopcze.
Staruszek wszedł powoli do chaty - Sabrina gdzie jesteś, pozdrawia cię jakiś młody chłopak. Sabrina - wołał wesoło staruszek.
Sabrina weszła cicho do pokoju, podeszła do staruszka i otarła się o jego nogi.
- Tak już czas, zaraz dostaniesz mleczka w swojej ulubionej miseczce.
*****
Tydzień później staruszek poszedł do gospodarstwa gdzie zatrudnił się Marek i zapytał o niego
- Odszedł trzy dni temu –poinformowała go gospodyni - dziwny z niego był chłopak. I znowu muszę dać ogłoszenie do gazety – a coś się stało?
- Nie, nic – uśmiechnął się staruszek.




21 grudnia 2012

W Asahi "sypnęło" na koniec roku "polskimi haiku". Jest też jedno moje:

Christmas -
around the house
the smell of gingerbread

święta -
w całym domu
zapach piernika

Haiku wprawdzie stare ale w angielskiej wersji prezentowane po raz pierwszy

5 grudnia 2012

zimowy wieczór
na starym grobowcu
przysiadł kruk
ciągle pamiętam
twój ciepły uśmiech

29 listopada 2012

The 103rd WHA Haiga Contest, 4 haigi z Polski. Moja o jesiennym deszczu. 
Rysunek: Renia Olszówka


jesienny deszcz -
pod liściem dębu
mały pająk

28 listopada 2012

ruiny zamku -
na starych kamieniach
świeży mech