29 listopada 2009

W listopadowym wydaniu WHA Haiga,
wśród wybranych prac znalazła się i moja haiga





stare monety -
odtwarzam w myślach
mapę podróży ojca

7 komentarzy:

  1. Co za zbieg okoliczności. Wczoraj przeglądałam swoją pamiątkową skrzynkę z monetami krajów, w których kiedyś byłam. Miałam taki nawyk, że przywoziłam kilka drobnych na pamiątkę. Doskonale wiem, o czym piszesz, odżyły wspomnienia i podróże, tym razem w myślach. Dzięki za wspomnienia.
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  2. ... Mój ojciec niewiele podróżował. Komuna, kłopoty z paszportem...
    Ale utwór dobry, przywołuje różne moje wspomnienia z Jego życia. Polska wersja Twojego haiku brzmi dla mnie nieco chropawo, ale - i tak działa jak trza :)

    K.

    OdpowiedzUsuń
  3. Polska wersja ... mi się nie podoba. Zastanawiam się czy w ogóle zamieszczać polskie wersje?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie rezygnuj z polskich wersji, proszę. Chociaż ta trochę szwankuje, ale wiem przynajmniej o co chodzi.

    Pozdrawiam,
    Magda :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hello :-)

    Może w polskiej wersji tej świetnej :-) Haigi warto zamiast "pieniędzy" dać słówko "monety". Bardziej by pasowało do zdjęcia i lepiej by brzmiało - oczywiście moim niebywale skromnym zdaniem.

    Gratuluję i pozdrawiam :-)

    PS. Może warto też zmienić szyk wersów (bo i tak przecież tłumaczenia nigdy nie są dosłowne, bo nie mogą być) i spróbować np. tak:

    stare monety -
    odtwarzam w myślach
    mapę podróży ojca

    OdpowiedzUsuń
  6. dużo lepiej Aniu :)
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. "stare monety -
    odtwarzam w myślach
    mapę podróży ojca"

    O, tak. Teraz i po polsku to jest to!

    K.

    OdpowiedzUsuń